Aby urealnić badania psychologiczne, często konieczne jest podanie uczestnikom eksperymentu instrukcji maskującej, a więc przedstawienie im celu badań różnego od faktycznego. Możesz się dziwić, dlaczego Łatane i Darley powiedzieli swoim badanym, że celem eksperymentu jest analiza problemów osobistych studentów. Byłoby z pewnością prościej poinformować ich, że badacze chcą poznać reakcje ludzi w krytycznych sytuacjach. Taki otwarty komentarz mógłby jednak w znacznym stopniu obniżyć psychologiczny realizm eksperymentu i spowodować trudności w uogólnianiu wyników. Realizm psychologiczny jest najpełniejszy wtedy, gdy ludzie są przekonani, że stoją w obliczu realnych wydarzeń. Jeżeli są o danej sytuacji uprzedzeni, planują swoje reakcje, a to nie zdarza się w realnym świecie. Generalizacja na innych ludzi. Powtórzmy raz jeszcze, że psychologowie społeczni dążą do wyjaśnienia przyczyn ulegania wpływom społecznym. Eksperyment Łatanego i Darleya ukazał interesujący i zaskakujący przykład wpływu społecznego. Okazało się, iż wystarczy sama wiedza o tym, że obecni są też inni, by ludzie powstrzymywali się od udzielenia pomocy. Ale czego nauczyliśmy się o ludziach w ogóle? W badaniach uczestniczyły pięćdziesiąt dwie osoby, mężczyźni i kobiety, studenci uniwersytetu w Nowym Jorku, którzy w zamian za udział w eksperymencie zyskiwali prawo uczestniczenia w pewnym cyklu wykładów. Pytanie, czy uzyskalibyśmy te same wyniki, gdyby badania przeprowadzono na innej populacji, jest uzasadnione. Czy liczba widzów również wpływałaby na prawdopodobieństwo udzielenia pomocy, gdyby w eksperymencie uczestniczyli robotnicy w średnim wieku, a nie studenci uniwersytetu? Ludzie ze Środkowego Zachodu, a nie nowojorczycy? Japończycy, a nie Amerykanie?
-
Pages
-
Categories
-
Archives


0 Responses to “Urealnienie badań”